Byliśmy dziećmi, które w dzieciństwie musiały zachowywać się jak dorośli. Dorastają nosząc w sobie bolesne, potworne, wstydliwe dziedzictwo swojej rodziny. Paniczne lęki, kłujące wspomnienia albo puste miejsca tam, gdzie powinny być uczucia.


Dorosłe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych

Get Adobe Flash player

Reklama

Logowanie

Statystyki

Blad bazy danych.
Osob Online: 0
Dzisiaj bylo: 0
Wczoraj bylo: 0
Wszystkich razem: 7456

Statystyki

ALKOHOL W RODZINIE

Rodzina z problemem alkoholowym.

Rodzina najczęściej rozumiana jest jako pewien system. System ten składa się z poszczególnych elementów. Taki model zakłada, że wszelkie zmiany jakie zachodzą w którymkolwiek elemencie (członek rodziny) mają wpływ na pozostałe elementy. Pozostali członkowie rodziny także dokonują zmian, dążąc do zachowania równowagi systemu. Rodzina z problemem alkoholowym jest to taka rodzina w której choćby jedna osoba pije w sposób nadmierny, przynoszący cały szereg szkód. Osoba ta jest zwykle uzależniona od alkoholu. Alkoholik (alkoholiczka)  poprzez swoje zachowanie zakłóca  ustalony w rodzinie porządek. Pozostali członkowie rodziny dokonują różnorodnych prób przystosowania się do sytuacji. Sposoby przystosowania się rodziny zależne będą od tego czy alkoholik aktualnie pije, czy też nie. Wysiłek członków rodziny skoncentrowany jest na zmniejszeniu bólu jaki niesie za sobą codzienność. Sposób dostosowania się członków rodziny może prowadzić do wytworzenia się zachowań prowadzących do podtrzymywania alkoholika w jego chorobie. Mogą one polegać na usprawiedliwianiu alkoholika przed otoczeniem, niwelowaniu konsekwencji związanych z piciem, ukrywaniu picia, etc. W rodzinie alkoholowej zachwiane są granice psychologiczne poszczególnych osób, co powoduje zakłócenia w planowaniu, realizacji planów, komunikacji i reakcji emocjonalnych. Kolejną istotna sprawą jest nie wyrażanie uczuć szczególnie tych związanych z piciem. Członkowie rodziny z powodu lęku również manipulują komunikatami pomiędzy sobą, co wprowadza dodatkowy chaos w rodzinie.

         Zanim jednak rodzina (żona / mąż, dzieci) dokona swoistego przystosowania do trudnej sytuacji w jakiej żyje przechodzi pewne etapy przemian. Wszystko zaczyna się zwykle niewinnie, gdyż alkohol towarzyszy ludziom często w przyjemnych momentach życia. Z czasem stosunki rodzinne ulegają  zmianom. Podobnie jak rozwój uzależnienia tak i sytuacja rodziny zostały ujęte w  fazy przystosowania się do życia w rodzinie z problemem alkoholowym. Opisu tych faz dokonała amerykanka Joan Jackson.

 1 Faza. Zaczynają się incydenty nadmiernego picia i choć są sporadyczne, tworzą napięcia w układzie małżeńskim.   Rodzina (żona) podejmuje próby interwencji, ale wobec oporu osoby pijącej nie odgrywają one właściwej roli. Rozwija się system wymówek, usprawiedliwień, obietnic i ich naruszania. Dominującą postawą jest zaprzeczanie obecności problemu.

 2 Faza. Z nasilaniem się incydentów alkoholowych rośnie izolacja  rodziny. Coraz więcej zachowań i myśli jej członków  koncentruje się wokół picia . Wzrasta napięcie i pretensje,  pogarszają się  relacje małżeńskie, pojawiają się zaburzenia emocjonalne u dzieci. Podejmowane są próby utrzymania struktury życia rodzinnego w niezmienionej  postaci i ukrywania negatywnych konsekwencji picia.

 3 Faza. Rodzina zaczyna rezygnować z prób sprawowania kontroli nad zachowaniami alkoholowymi. Zaczyna się zajmować przede wszystkim tym, co może pomóc w zmniejszaniu doraźnego napięcia, a mniej osiąganiem innych, bardziej odległych celów. Zaburzenia u dzieci stają się wyraźniejsze, kończą się próby podtrzymania złudzeń dotyczących wypełniania przez pijącego jego podstawowych ról. Nasila się dezorganizacja życia rodzinnego.

 4 Faza. Żona (na ogół) podejmuje kontrolę nad życiem rodzinnym i zaczyna traktować męża jak krnąbrne i duże dziecko.  Litość i silne uczucia opiekuńcze zastępują poprzednio  przeżywane pretensje i wrogość. Rodzina staje się trochę bardziej stabilna i zorganizowana w taki sposób, by pomniejszyć zaburzające skutki zachowania alkoholika.

 5 Faza. Żona zaczyna się odseparowywać od pijącego nadal męża i z czasem następuje rozstanie.Postępowanie żony jest skoncentrowane na rozwiązywaniu różnorodnych problemów środowiskowych, bytowych i emocjonalnych związanych z rosnącą determinacją, do ucieczki od problemów alkoholowych i od męża włącznie. Fizycznie rozstanie może nastąpić przez śmierć alkoholika.

 6 Faza.  Żona i dzieci dokonują reorganizacji rodziny i zaczynają żyć bez osoby uzależnionej. Oznacza to uczenie się  samodzielności, rozstawania się z pretensjami i  oczekiwaniami, które mogłyby podtrzymać więź z osoba uzależnioną.

 7 Faza.   Mąż osiąga ewentualnie stabilną abstynencję i rodzina stara się ponownie zorganizować w celu włączenia trzeźwego alkoholika. Podejmowane są kolejne próby radzenia sobie z problemami, nasilanymi często przez trudności emocjonalne ponownego przystosowania się i przeszkody środowiskowe1).


Życie w rodzinie alkoholowej jest przepełnione stresem niejednokrotnie całymi latami. Jest to swoistego rodzaju doświadczenie pozostawiające niewątpliwie „ślady” i uszkodzenia u wszystkich członków rodziny - dorosłych i dzieci. Wymienia się trzy podstawowe źródła uszkodzeń:

  1.  Pozostawanie w sytuacji chronicznego stresu i zagrożenia,
  2.  Bezpośredni kontakt z patologicznymi zachowaniami bliskiej osoby,
  3.  Negatywne i piętnujące porównania społeczne2)

 Dzieci w rodzinie z problemem alkoholowym również dokonują przystosowania się do trudnej sytuacji rodzinnej. Przyjmują więc określone role. Ryzyko pełnienia tych ról, to możliwość utrwalenia się pewnych reakcji, zachowań i postaw. Często zdarza się, że dorosłe życie tych osób jest przepełnione trudnościami mającymi korzenie w doswiadczeniach z dzieciństwa. Ponieważ w swoich badaniach zajmowałem się żonami alkoholików i ich problemami więc głęboka analiza sytuacji dzieci dla potrzeb niniejszej pracy wydaje się niekonieczna. Ta krótka wzmianka jest tylko podkreśleniem ważności dzieci i ich spraw w sytuacji życia w rodzinie z problemem alkoholowym.

Pułapka współuzależnienia -sytuacja żon alkoholików.

Zespół cierpień i zaburzeń członków rodziny alkoholowejokreśla się pojęciem Współuzależnienia. Jest to cena, którą bliscy alkoholika płacą za życie w sytuacji uporczywego stresu psychologicznego1) Chociaż termin ten jest coraz częściej używany brakuje jego jednoznacznej definicji.

  Kiedy mówimy o współuzależnieniu najczęściej mamy na myśli żony alkoholika, rzadziej matki, siostry oraz dzieci. Zapewne dlatego, że żona alkoholika jest osobą najbardziej narażoną na ponoszenie wszelkiego rodzaju szkód. Jako osoba - wydaje się najbliższa mężowi podejmuje cały szereg decyzji i wysiłku w celu poprawy sytuacji rodzinnej. Mówiąc o próbach zmian  najczęściej dotyczą one sytuacji męża, (żeby przestał pić) następnie dzieci, (aby je chronić przed złem jakie niesie za sobą picie ojca) dopiero na końcu żona zwykle myśli o zmianie swojej osobistej sytuacji. Bardzo często  żona staje się tarczą ochronną broniącą swoje dzieci. Doświadcza za to wiele przykrości ze strony męża, włącznie z przemocą słowną i fizyczna. Ten cały dramat rozgrywa się głównie w czterech ścianach i czasami całymi latami ukrywany jest przed światem.  współuzależnienie nie jest chorobą, ale  pułapką psychologiczną w którą wciąga samo życie z alkoholikiem

 Wyrwanie się z takiej pułapki jest niezwykle trudne bez pomocy innych ludzi. W sytuację tą zaangażowany jest cały świat emocji w którym dominujące uczucie to cierpienie. Umysł, który mógłby pomóc w wyzwalaniu się z tej pułapki ulega powolnemu zniewoleniu. Zaczyna pracować na usługach współuzależnienia.

  Żona alkoholika prezentuje specyficzny – stereotypowy sposób myślenia szczególnie dotyczący kilku zagadnień:

  1.  Picie męża-nadużywanie,
  2.  Małżeństwo i rodzina,
  3.  Mężczyzna i kobieta – relacje,
  4.  Porządek świata,
  5.  Ocena siebie (kim jestem).

Myślenie to spełnia określone funkcje:

  1.  Wzmacnianie poczucia bezradności,
  2.  Wzmacnianie tendencji autodestrukcyjnych,
  3.  Usprawiedliwianie zaprzestania  poszukiwań rozwiązań konstruktywnych,
  4.  Uniemożliwianie poszukiwania pomocy na zewnątrz (poza rodziną),
  5.  Podtrzymywanie irracjonalnych nadziei na cudowną poprawę sytuacji.1)

   Zakłócony sposób myślenia ma swoje odbicie w przekonaniach żon alkoholików, które w trakcie terapii współuzależnienia ujawniają je. Oto przykłady:

  •  Lepiej pijącemu mężowi się nie sprzeciwiać, bo będzie jeszcze    gorzej,
  •  Kto zbyt wiele chce może wszystko stracić,
  •  Jeżeli moja rodzina rozpada się, to znaczy, że ja jestem nic nie warta,
  •  Pijany mężczyzna ma prawo być agresywny,
  •  Jeżeli mąż bije, to znaczy, że kocha,
  •  Należy nieść swój krzyż i nie użalać się nad sobą,
  •  Nikt z zewnątrz nie może pomóc jeżeli mąż i żona się nie dogadują,
  •  Lepszy pijący mąż, niż żaden. 
  •  Nie mam prawa zawracać komuś głowy swoimi beznadziejnymi problemami,
  •   Jeżeli żona wytrwale kocha męża, to w końcu wrócą szczęśliwe dni,
  •   Najgorsze trzeba przeczekać, a los mi za to wynagrodzi,

 

 Myślenie to przenosi się również na obszar postępowania żony. Do typowych zachowań żony alkoholika zaliczyć należy:

  Łagodzenie skutków picia przez męża  ( np. mycie go, rozbieranie, kładzenie do łóżka etc.)

  1.  Próby kontrolowania dostępu do alkoholu,
  2.  Dostarczanie alibi do picia (np. usprawiedliwianie w pracy),
  3.  Wykorzystywanie dzieci do wywierania wpływu na pijącego ( np. wysyłanie dziecka po ojca do knajpy),
  4.  Próby dotrzymania kroku w piciu ( „lepiej niech pije ze mną w domu”, „jak ja wypije trochę, to on wypije mniej”) 1)

   U żon alkoholików mogą również zachodzić zmiany w ich osobowości zwłaszcza w strukturze „JA”. Szczególnie dotyczy to ich tożsamości. Trudne doświadczenia życiowe, chroniczny stres, bezradność, załamywanie się powoduje, że żona alkoholika zaczyna myśleć, że przyczyna jej nieszczęść i niepowodzeń tkwi w niej samej. Pojawiają się często myśli „to coś ze mną nie jest w porządku”, „to ja jestem winna temu wszystkiemu”.

 Jakby temu  było mało, to jeszcze sam chory alkoholik stara się podtrzymywać jej przekonania. Żeby spokojnie i bez wyrzutów sumienia  kontynuować swoje picie obwinia żonę za to, że pije („gdybyś była inna to ja bym nie pił”, „jak się ma taką  ... żonę, to trudno nie pić).

 Ten pogłębiający się dramat polega na trudnościach w ustaleniu Kim i Jakim się jest ?  Z czasem zaczyna przeważać negatywne myślenie o sobie. Efektem tego myślenia zaczyna być negowanie swoich podstawowych praw do miłości, szacunku, godności, pojawia się utrata nadziei, pustka duchowa a jedynym rozsądnym rozwiązaniem dla człowieka, który opadł z sił jest zwrócenie się o pomoc do innych ludzi.

 

 1)   Sztander W. „Poza kontrolą” s.44 Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych   Warszawa    1993

 2)   Mellibruda J. „Współuzależnienie” – pakiet edukacyjny (Video   kasety z wykładami) Instytut Psychologii Zdrowia i   Trzeźwości Warszawa 1997